IMG_3347

Hongkong aktywnie – Rowerem przez Lohas Park

Chiny maja wizerunek państwa bardzo przyjaznego rowerom. W umysłach wielu rower to symbol chińskiego transportu miejskiego, ale jednak Hongkong jest z goła inny. To nie Szanghaj, gdzie na ulicach są wyznaczone specjalne pasy dla rowerów, a koniec końców morze rowerów i tak wmiesza się w uliczny korek samochodowy. W Chinach rower to nie tylko środek transportu dla indywidualnych osób, ale również towarów. Znany jest dobrze obrazek Chińczyka przewożącego obiekty parokrotnie przekraczające wielkość jego oraz roweru.

To nie Hongkong! W Hongkongu na ulicach rzadko kiedy zobaczysz rower. Wręcz, w ogóle go nie zobaczysz! Ruch rowerowy ograniczony jest wyłącznie do ścieżek, które najczęściej znajdują się poza głównym szlakiem, gdzieś na uboczy, bliżej natury albo przynajmniej „natury kontrolowanej”.

IMG_3301 IMG_3348 IMG_3298

Rower to narzędzie czysto rekreacyjne. Oczywiście, jest gdzie jeździć i jest sporo fajnych szlaków, często wzdłuż promenady z widokiem na wodę. Choć muszę przyznać, że w weekendy szlaki te są nieco zatłoczone. Trzeba jednak się nauczyć nawigacji w porach dnia i naprawdę można liczyć na fajną weekendową rowerową przygodę.

Ostatnio wybrałam się do Lohas Park. Nie mam swojego roweru tutaj w Hongkongu, czego bardzo żałuję, ale znam małą wypożyczalnie w Tseung Kwan O. Kiedyś mieszkałam właśnie w Tseung Kwan O i właśnie dlatego znam tę okolicę dość dobrze. Lohas Park to całkowicie nowa część Hongkongu, w części jeszcze w budowie, ale jest nieco mniej tłoczno po zmierzchu. Widoki są bardzo fajne i bardzo lokalne. Po drodze widać sporo wysokiego budownictwa mieszkalnego (tak bardzo typowego dla tej okolicy), nowych budynków, parków. Udało mi się również trochę zobaczyć ze ścieżki i udać się w pobliżu budynku, w którym znajduje się lokalna telewizja hongkongska – TVB, a tam już cicho…spokojnie i nie ma ludzi.

IMG_3344

 

Osobiście bardzo tęsknię za jazdą na rowerze w Warszawie w lato. Wymjomowałam rower z garażu i bez żadnych dodatkowych komplikacji można było przemierzać szlaki, praktycznie gdzie tylko się wymarzyło. A Wy jakie macie ulubione miejsca na przejażdżki rowerowe?

 

Share on Google+Share on LinkedInPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on TumblrShare on Facebook