DSC_0351

Hong Kong Dreaming rekomenduje – najlepsze miejsca na „smakowanie” Azji w Hongkongu

Ponad tydzień temu dopadła mnie przykra niespodzianka i niestety rozchorowałam się. Do tej pory nie mogę prawie nic jeść, oprócz chleba i kleików ryżowych. Zdaje się jednak, że mam się już lepiej, bo ostatnio ciągle myślę o tym, jaki wyjątkowy posiłek sobie zaserwuje, kiedy będę już całkowicie zdrowa.

Przy tej okazji pomyślałam, że przedstawię Wam miejsca, które koniecznie trzeba wypróbować, jeśli się jest w Hongkongu. Nie wszystkie to miejsca z listy serwują typowo kantońską kuchnię, ale z pewnością są warte polecenia. Mają dobre lokalizacje i jedzenie w przystępnych cenach.

Oto lista!

Crystal Jade Xiao Long Bao

Absolutny „must try”! Singapurska sieć restauracji serwująca jedzenie szanghajskie, choć również typowe kantońskie dania jak grillowana wieprzowina w słodkim sosie. Ich specjalność to pierożki gotowane na parze „Xiao Long Bao”. Ja polecam coś mniej mięsnego, mianowicie „Dan Dan Mian” – makaron w ostrym sosie sezamowym. Miejsce posiada rekomendację Michelin.

326943_10150943304725352_1649094999_o

 

IMG_3572

 

Tim Ho Wan

Kiedyś już wspomniałam o tym miejscu przy okazji moich przygód na Mong Kok, gdzie właśnie znajdowała się pierwsza siedziba. Malutki sklepik, gdzie kelnerki pokrzykiwały na klientów, jak za długo jedli i drygowały kolejką. Swoją drogą bardzo typowe w Hongkongu. 😉 Zresztą czekanie w kolejce jest wpisane w doświadczenie związane z tym niezwykle popularnym miejscem, choć teraz lokale są zdecydowanie większe niż pierwotne. Co oczywiście nie oznacza, że będziecie mieć stolik tylko dla siebie. W końcu to nie Europa i trzeba się dzielić. Za to można nawiązać bliższe znajomości z często odwiedzającymi lokal Hongkongczykami. Za miejscem stoi były szef sekcji katońskiej w hotelu „Four Seasons”. Rekomendują wszyscy i zawsze. W tym Michelin.

Dim Tai Fung

Niełatwo zapamiętać nazwę, ale łatwo się uzależnić od ich pierożków. Początkowo dystrybutor oleju kuchennego z Taiwanu, który wraz z żoną ze względu na kryzys zaczął gotować na parze. Na tyle dobrze, że restauracja w tej chwili została uznana przez „New York Timesa” za jedną z dziesięciu najlepszych na świecie.

W menu polecane znowu „Xiao Long Bao” ale tym razem w różnych wariacjach, nie tylko mięsne, ale również krewetkowe, warzywne. Restauracja oferuje instrukcje jedzenia pierożków „dla zielonych”. Ja, na przystawkę polecam duszony gluten z czarnymi grzybami. Nie brzmi pysznie, ale jest znakomity – moje ulubione danie w tym miejscu.

135890_10152219858425352_764952706_o

 

Victoria Harbour Restaurant

To miejsce jest wyjątkowe! Prawdziwa yum cha w Hongkongskim stylu. Menu jest tylko i wyłącznie w języku chińskim, więc o ile nie władacie świetnym kantońskim polecam wybrać się z kimś kto czyta w tym języku bądź spróbować szczęścia i losowo coś zamówić. Raczej nie spotkasz tu turystów, a wielkie rodziny ucztujące razem w weekendowe poranki. Prawdziwe doświadczenie Yum Cha musi być z samego rana najlepiej się, zatem wybrać koło 7-8 rano. Ceny za koszyczki z dim- sumami zależą od pory dnia i systemu, którego do tej pory nie udało się mi rozszyfrować.

IMG_3646

 

Tung Po

Miejsce, gdzie warto wybrać się dużą grupą. Lokalna stołówka na najwyższym poziomie lokalnego bazarku wieczorami przeradza się w „chińską” imprezownię. Piwo, podawane w miseczkach chińskich, w weekendy leje się strumieniami. Choć wystrój pozostawia życzenia, co do higieny i kuchni, jedzenie jest godne polecenia, zwłaszcza dania z owoców morza, jak smażone kalmary. Właściciel restauracji jest postacią niezwykle charyzmatyczną i to on uświetnia wieczory grając w „piwne gry” wraz z gośćmi.

487390_10152437497800352_1480349815_n

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A Wy zasmakowaliście już „Azji”? Jakie są Wasze ulubione potrawy kuchni chińskiej?

 

Share on Google+Share on LinkedInPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on TumblrShare on Facebook
  • Byłem w takiej knajpie, nie wiem, czy nie którejś z tych, o których piszesz. Polecana przez Michelin, tłum ludzi przed wejściem. Powiem jedno: nie polecam bez jakiejś znajomości chińskiego, albo najlepiej lokalnego wsparcia. 😀 W tej mojej trzeba bylo sie zapisac na karteluszku co sie chce, dostawalo sie (po kantonsku) numerek, a pozniej pani (po kantonsku) wrzeszczala ten numerek, jak sie odstalo i wyczekalo jakas godzine 😀

    • Dokładnie! Doskonale opisałeś doświadczenie przed posiłkiem 😉 Ten numerek to chyba niekoniecznie po kantońsku miałeś napisany, jednak bo w HK, pomimo tego, że istnieją chińskie odpowiedniki licz to jedank panuje arabski system zapisu. :)

      • Fakt, na kartce była chyba normalna liczba, ale Long, czyli znajomy z Pekinu, który tam ze mną był, mówił, że wrzeszczą jak najbardziej po kantońsku 😀

  • Lukasz Dabrzalski

    Multi-Flavoured Soupy Dumplings z Crystal Jade – moj ulubiny secik. :)
    Najbardziej w tej knajpie lubilem to ze prawie zawsze w moim mollu nie bylo kolejek. A moze lazilem na jedzonko o nieodpowiedniej porze. Wiadomo – bialas. 😛

  • Chętnie bym spróbowała tych różności :))

  • Pawel

    Cześć, dość przypadkowo trafiłem na Twój blog, ale muszę powiedzieć, że to bardzo ciekawe miejsce i na pewno będę wracał tutaj. Szczególnie, że w HK jestem przynajmniej 2-3 razy w roku ( a ostatnio byłem tam wczoraj 😉 ) i jest to zdecydowanie moje ulubione miasto w Azji. Pozdrawiam!

  • Rick Baran

    w Stanely po drugiej strony wyspy, bardziej ludzkim HK, mozna znalezc

    Xia Fei, wlasciciele sa z Shanghaiu a ich kuchnia jest przecudowna, moze by drogo na niektora kieszen

  • Karo

    Congee moje ulubione z HK ! :)

    • Ja lubię tylko takie “zwykłe” bez dodatków, ale oczywiście warto sprobować wszystkich smaków 😉

      • Karo

        Uwielbiam czytać Twój blog ! Mam nadziję, że wkrótce wrócę do HK i będę miała okazję Cię spotkać ! :))