IMG_6564

Po co żyć na krawędzi skoro można skoczyć? – O spotkaniu oko w oko z…przygodą!

Wprost po powrocie z Japonii postanowiłam, że wreszcie zdecyduję się zrobić coś, co o czym marzyłam od dawna. Marzenia są po to by je spełniać a nie „czekać na lepszy moment”! Więc nie czekałam już dłużej i w tą niedzielę, tuż po powrocie z wycieczki do Japonii skoczyłam na bungee…i to najwyższym skoku bungee na świecie, który znajduję się tuż za rogiem, bo w Makau.

IMG_6563

Odkąd przeprowadziłam się do Hongkongu odkryłam w sobie niespodziewaną pasję do tzw. sportów ekstremalnych. Spróbowałam już lotu na paralotni i skoku z wodospadu. Skok na bungee nieco przypominał ten z wodospadu tyle, że był o całą galaktykę, wyższym skokiem.

11403297_10155790596110352_5325485754334791188_n

 

Skoczyć można z Macau Tower, przed którym rozpościerają się fantastyczne widoki na okoliczne wyspy i miasto Makau. Jest to najwyższy na świcie skok na bungee i długość skoku to 233 metry.

Skoki organizuje firma AJ Hackett. Oprócz bungee dostępne są też opcje: Sky Walking (spaceru na krawędzi wieży), Sky Jump oraz wspinaczki po wieży. Mi udało się również tuż przed wieczornym skokiem udać się na krótki Sky Walk i „wybadać teren” na wieży! Uważam, że było warto przejść się dookoła bliżej zapoznać z widokiem i również mieć okazję zobaczyć jak inni skaczą z wieży i spojrzeć w dół! Wszelkie atrakcje warto zarezerwować wcześniej na stronie internetowej AJ Hackett, by mieć pewność, że uda się skoczyć danego dnia!

11705353_10155790596200352_3489944148628727975_n

 

Ja zdecydowałam, że najpierw wykonam Sky Walk po południu, później odpocznę pójdę coś zjeść i pozachwycać się widokiem, następnie późnym wieczorem wykonam skok. Uwielbiam widoki miejskie nocą i dlatego specjalnie czekałam do godziny ósmej wieczorem na odpowiednią atmosferę. Wtedy również jest mniej ludzi i skok był bardziej „intymny” – jeśli mogę to tak nazwać.

Do samego skoku nie trzeba się specjalnie przygotowywać, ponieważ cały sprzęt oraz strój dostępny jest na miejscu. Ja wolałam być we własnych ubraniach, więc tego dnia ubrałam się wyjątkowo wygodnie i na sportowo. Firma w zależności od wybranej atrakcji przygotowuje dla uczestników koszulki, które należy założyć by pracownicy rozpoznali, jaki sprzęt przygotować i kto wybierze się z nami na skok, wspinaczkę czy spacer po wieży. Wszystkie atrakcje dokumentowane są przez sprzęt na miejscu i następnie można je obejrzeć i zdecydować na zakup multimedialnej dokumentacji.
A teraz najważniejsze!

11223602_10155791336350352_1229746530900006526_n
Wrażenia?
Bardzo chciałam skoczyć, bo to uczucie jak do tej pory nie jest mi znane. Od dawna pragnęłam przeżyć coś wyjątkowego i coś co pozwoli mi nabrać perspektywy, „zredukować” własnego ego i strach przed brakiem kontroli. Taki skok to nie tylko „ekstremalne przeżycie” to również lekcja.
Po raz pierwszy poczułam prawdziwy strach, kiedy stanęłam na krawędzi i zorientowałam się, że mam bardzo ciężki sprzęt przymocowany do nóg i łączący mojego nogi razem. Kilka minut przed skokiem ekipa pomaga założyć sprzęt i związać nogi, ale jakoś wcześniej to do mnie nie dotarło. Na platformie do skoku…już tak! Wiedziałam tylko, że nie warto patrzeć w dół! Tylko na widok! Wspaniały widok na Makau nocą – podświetlone mosty i lampy na ulicach, błyszczące hotele i wieżowce! Coś niesamowitego! Po skoku z wodospadu, wiedziałam już, że tak strach paraliżuje i jest bardzo trudno skoczyć samemu, dlatego powiedziałam ekipie, żeby mi dodali odwagi i w pomogli w skoku, jeśli nie będę chciała skoczyć. „One, two, three…” i skoczyłam sama.

11401220_10155791336330352_130224708921423343_n

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

O Boże! Pierwsze uczucie to najbardziej niesamowity moment – swobodne spadanie i ogromny ciężar w klatce piersiowej, spowodowany oddziaływaniem grawitacji na sprzęt! „Umieram!” Drugie uczucie: „Opanuj się i spójrz przed siebie!” i spokój….Walące serce i spokój. Po odbiciu się z powrotem do góry miałam pociągnąć za czerwoną linkę, ale przy pierwszym odbiciu zupełnie nie mogłam jej zlokalizować. Zostało mi jednak drugie podejście – pociągnęłam za linkę i już nie byłam głową w dół tylko w pozycji gdzie mogłam swobodnie poruszyć głową.

Dlaczego napisałam wcześniej, że bungee jump to też lekcja? Wielu się ze mną nie zgodzi – wiele argumentów pada, że nie jest to najmądrzejszy wyczyn. Ja wierzę, że to lekcja dla mojej psychiki czy też mojego własnego ego. Kiedy swobodnie spadasz w dół nie ma niczego, czego możesz się złapać, nikt Ci nie pomoże i nie jesteś w stanie powstrzymać potężnej siły grawitacji! Kiedy skończy się uczucie swobodnego spadania wziąć oddech, możesz opanować paraliż, możesz zmienić przerażony wyraz twarzy i z uśmiechem zostać łagodnie opuszczonym w dół. Tutaj masz kontrolę i tutaj jest właśnie ten moment, który musisz wychwycić i nie pozwolić by strach kontrolował Twoim życiem.

„You cannot control what happens to you but you can control YOUR ATTITUDE towards what happens to you, and in that you’ll be mastering change rather than allowing it to master you!”

Wspaniałe uczucie, niesamowita adrenalina i niezapomniana przygoda!
Odważylibyście się!?

Share on Google+Share on LinkedInPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on TumblrShare on Facebook