maxresdefault

Rigor Mortis – straszna historia z Hongkongu

Obiecałam, że będę polecać więcej filmów i książek na blogu i dzisiaj mam coś ciekawego dla wielbicieli strasznych historii z dodatkowym chińskim smakiem i wyjątkowo hongkońską atmosferą wielkich blokowisk.

Ja sama jestem wielką fanką horrorów i sporo się ich już w życiu naoglądałam. To nie jest tak, że jestem totalnie niewzruszona na straszne historie. Boję się, podobnie jak wiele osób, ale lubię to uczucie delikatnego napięcia i oczekiwania na rozwój wydarzeń. Oczywiście, że obrazy na jakie jestem wystawiona podczas oglądania horrorów niekiedy nastrajają mnie niepokojąco na kilka dni i tak naprawdę nie potrafię wytłumaczyć czemu lubię się bać, ale jest coś w dobrych horrorach co mnie przyciąga. Być może jest to moja skłonność do adrenaliny. Całkiem niedawno zdecydowałam się skoczyć na bungee, a wcześniej latałam już na paralotni i skakałam z wodospadu. Może ma to jakiś związek?

Oczywiście początkowo najwięcej horrorów, jakie oglądałam wyprodukowane zostało w Stanach Zjednoczoncyh, ale z biegiem czasu zaczęłam odkrywać japońskie oraz tajskie produkcje. (Dużo dobrych horrorów pochodzi również z Francji). Okazuje się, że Azjaci są całkiem dobrzy w wytworzeniu świetnej atmosfery napięcia i zbudowania dobrej historii. Japońskie horrory w dużej mierze charakteryzowały się brakiem, tak typowego dla Hollywoodu, wątku „gore” i rozlewu krwi, a właśnie skupiały się na zbudowaniu odpowiedniej atmosfery niepokoju. Fajne!

3-rigor-mortis

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Należy również dodać, że spora część azjatyckiej „mrocznej” kinematografii czerpie garściami z azjatyckim komiksów – japońskiej mangi czy koreańskiego manhwa, które swoją drogą oprócz historii obyczajowych, specjalizują się również w strasznych historiach.

W takim właśnie trochę komiksowym klimacie jest Rigor Mortis (2014). Z jednej strony reżyser ustawia historię w bardzo realistycznych obrazach wielkiego starego blokowiska w Hongkongu, gdzie na osiedlu spotykamy jakże typowe postacie „wujka ochroniarza”, „wujka”, który całymi godzinami przesiaduje w kantynie na dole i „cioci”, która szyje, naprawia i ogólnie zajmuje się wszelkiej maści „robótkami” naprawczymi.

Z drugiej strony, sceneria ta doprawiona jest właśnie takimi nieco kreskówkowymi, nieco przerysowanymi smaczkami rodem z koreańskich kominksów. Fantastyczne również dla mnie było to, że świat spirytualistyczny jest tak mocno zabarwiony jest „na chińsko” i wplata wątki tradycyjnej medycyny chińskiej, antycznych wierzeń w duchy i ich przywoływanie, symboliki taoistycznej. Dodatkowo, sceny rozgrywki w świecie duchowym są niemal wprost z filmów o wschodnich sztukach walki. Duża dawka „chińskości” jest zachowana!

rigor_mortis_1

To wszystko nałożone jest na dość prostą jednak logikę współczesnych horrorów, gdzie pojawia się zjawa bądź zjawy, zagnieżdżone przez jakąś wyjątkową okrutną i przygnębiającą historię z przeszłości, które w jakiś sposób muszą zostać ujarzmione. Jest też sporo efektów wizualnych.

Film został okrzyknięty jednym z najlepszych horrorów hongkońskich ostatnich lat. Mocny, ciekawy, moim zdaniem, jednak nie aż tak straszny i jednak nie aż tak zaskakujący i niepokojący jak potrafią być dobre horrory. Historia trochę „cliche”, ale chińskie „smaczki” sprawiają, że warto zobaczyć chociażby po to, by odpocząć nieco od hollywoodzkich produkcji.

Ciekawa jestem czy znacie jakieś horrory z Azji i jakie horrory są Waszymi ulubionymi?

Share on Google+Share on LinkedInPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on TumblrShare on Facebook
  • E. Karolina

    Używam Firefoxa 43.0.2 i niestety tekst w ogóle nie jest czytelny, gdyz spora część liter się po prostu nie wyświetla.

    • Hej Karolina! Dziękuję za wiadomość! Ja mam następną wersję Firefox 43.0.3 i działa jak najbardziej poprawnie! Być może musisz zainstalować wtyczkę z językiem polskim?

      • E. Karolina

        Troszkę późna odpowiedź, ale: mam zainstalowany polski language pack, czy chodzi może o jakąś inną wtyczkę? Strona wygląda normalnie w IE, natomiast w Firefoxie wersja 43.0.4 nie wyświetla się większość liter: http://i65.tinypic.com/2n27af.jpg

        • Hej Karolina – dziękuje za informacje! Juz to zgłaszam do twórcy szablonu! Dam znać jak wyjaśnię sprawę. Rzeczywiście wygląda to fatalnie.