2

Q&A – Wasze pytania; moje odpowiedzi

Dostaję od Was sporo maili i wiadomości na Facebooku z pytaniami dotyczącymi życia w Hongkongu. Staram się zawsze odpowiadać dokładnie na wszystkie pytania od moich czytelników. Myślę, żeby wprowadzić stałą praktykę cyklicznych postów z kompilacją Waszych pytań. W większości dostaję od Was bardzo pozytywny feedback i ciekawe zapytania, za co niezmiernie Wam dziękuję. Pytacie tak naprawdę o wszystko począwszy od spraw życia codziennego takich jak wynajem mieszkania czy poszukiwanie pracy, poprzez inwestycje, biznes, a skończywszy na randkowaniu i sprawach sercowych. Wiem, że czytelnicy Hong Kong Dreaming to wykształceni, ciekawi świata ludzie z otwartym umysłem i to takich ludzi staram się kierować swoje wpisy.

Dziś będzie zatem krótkie zestawienie tych pytań, które w prywatnej korespondencji padają najczęściej. Jeśli coś ważnego przeoczyłam to oczywiście zachęcam do bezpośredniego kontaktu ze mną przez fan page’a na Facebooku.

8

1. Jak znalazłam się w Hongkongu?

W trakcie studiów w Polsce rozpoczęłam naukę języka chińskiego. Bardzo chciałam wyjechać na studia za granicę i ukończyć jakąś dobrą uczelnię, która da mi dobry start w przyszłość. Co prawda, w Hongkongu nauka mandaryńskiego miała mniejszy sens niż na kontynencie w Chinach, ale już zrobienie drugich studiów magisterskich właśnie w tym mieście wydawało się być świetnym pomysłem. Hongkong ma jedne z najlepszych uczelni na świecie. Złożyłam aplikację na The Chinese University of Hongkong i z niecierpliwością czekałam na odpowiedź. Udało mi się zakwalifikować i tym samym machina „wyjazdowa” ruszyła.

5

2. Czy trudno dostać się na studia w Hongkongu?

Proces rekrutacyjny wygląda podobnie jeśli nie tak samo jak na większość uczelni w Stanach Zjednoczonych oraz w UK. Na studia magisterskie trzeba złożyć list motywacyjny, dyplom z poprzednich studiów (bądź zaświadczenie o planowanym uzyskaniu dyplomu), wykaz ocen ze wszystkich przedmiotów, dwa listy rekomendacyjne oraz oczywiście wyniki z testu z języka angielskiego TOEFL lub IELTS. Tutaj zazwyczaj pułap punktów jest określony dla danego kierunku. Niekiedy zdarza się, że uczelnia decyduje się na rozmowę kwalifikacyjną. Wszystkie kryteria są bardzo jasno określone i można je znaleźć na stronach uczelni, na które decydujemy się aplikować.

3

3. Z czego żyłam jako studentka w Hongkongu?

Rodzice bardzo wsparli mnie finansowo w trakcie studiowania, za co jestem im niezmiernie wdzięczna. Dodatkowe studia uważam za fantastyczny wybór, więc tym bardziej bez rodziców nie mogłabym zrealizować tej fanatycznej przygody naukowej oraz życiowej. Dodatkowo, na kieszonkowe zarabiałam ucząc dzieci angielskiego. To jest bardzo popularna forma zarobków dla obcokrajowców w Hongkongu, choć zdecydowanie bardziej preferowani są native speakerzy języka angielskiego. Osoby, które posługują się językiem angielskim jako drugim językiem mogą raczej liczyć na prace dorywcze niż coś stałego w tej profesji. Rodzina, z którą się związałam była jednak zadowolona z mojej pracy i w ogóle na koniec dosyć trudno nam się było rozstać.

6

3. Jak znaleźć pracę w Hongkongu?

Wkraczając tutaj na rynek pracy byłam absolwentką lokalnej uczelni z półtora rocznym doświadczeniem zawodowym z Warszawy. Uważam, że ogólnie absolwentom czy ludziom mniej doświadczonym w obecnych warunkach gospodarczych jest niezwykle trudno znaleźć pracę, a już tym bardziej dobrą pracę, która pozwoli im się utrzymać i rozwinąć. Mogę powiedzieć, że w Hongkongu w porównaniu do czasów, kiedy szukałam pracy w Polsce miałam znacznie więcej rozmów kwalifikacyjnych oraz feedbacku od pracodawców. Niemniej jednak, znalezenie pracy i tak okazało się dość sporym wyzwaniem. Jako absolwentka tutejszych studiów posiadam jednak ważną wizę pracowniczą i z pewnością jest to niezwykle istotne dla wielu pracodawców. Mówię również po chińsku i w wielu rozmowach kwalifikacyjnych wykorzystywałam tą umiejętność, nawet jeśli aplikowałam o pracę, w której z założenia mówi się po angielsku. Myślę, że po części te czynniki również przyczyniły się do mojego zatrudnienia.

4. Czy ktoś mi pomagał w osiedleniu się tam?

Na początku nikt mi nie pomagał. Musiałam sama przejść proces rekrutacyjny na uczelnię, przygotować się do testów, szkolić cały czas z chińskiego oraz znaleźć mieszkanie. Szkoła daje cenne porady dotyczące szukania mieszkania, ale jednak i tak musiałam się mocno sparzyć na początku i wylądować w dość kiepskim miejscu. Na szczęście dzięki pomocy znajomym udało mi się zmienić mieszkanie. Wiele osób już tam na miejscu udzieliło mi wsparcia w trudniejszych chwilach. Poznałam wielu przyjaciół, bez których na pewno nie byłabym tutaj gdzie jestem. Polacy z Hongkongu są również niesamowicie otwarci i wspierają się nawzajem. Codziennie dziękuję wszystkim tym, którzy sprawili, że mój Hong Kong Dream (ing) się zrealizował.

4

Share on Google+Share on LinkedInPin on PinterestTweet about this on TwitterShare on TumblrShare on Facebook