Koniec studiów. Chwile, których nie zapomnę.

Czuję, że ten wpis powinien był powstać pod koniec tamtego tygodnia, bezpośrednio po uroczystości zakończenia przede mnie studiów, ale wyniknęło sporo bieżących spraw, którymi niestety musiałam się zająć i praktycznie nie miałam chwili, żeby w końcu zdać Wam relację z tych dwóch jakże ekscytujących dla mnie dni. Mam wrażenie,…

Czytaj więcej

Nielegalne Miasto za Murami. Slajdy z ostatnich lat przed zburzeniem.

Czy słyszeliście kiedyś o Mieście za Murami na Kowloon? Jest to moim zdaniem najbardziej intrygująca, przerażająca, a zarazem inspirująca historia dotycząca Hongkongu. Kowloon Walled Ciy, które przez kilka tysięcy lat istniało przysłonięte ciemnością. Najgęściej zaludnione miejsce na ziemi; z systemem korytarzy i wznoszącymi się ku niebu coraz to nowszymi nielegalnie dobudowywanymi…

Czytaj więcej

Kult nauki w Chinach, a studiowanie w Hongkongu

W zeszłym tygodniu wybrałam się na mój były uniwersytet w celu odebrania togi, którą będę nosić podczas uroczystej ceremonii zakończenia studiów już w tym tygodniu. Widok na otaczającą kampus dzielnicę Sha Tin Widok na kampus główny Wizyta na kampusie zaowocowała powrotem wielu wspaniałych wspomnień i nastrojem wręcz nostalgicznym. The…

Czytaj więcej

Jogging pod górę, a w nagrodę panorama miasta…

Póki jeszcze słońce przygrzewa, a deszcze nie pada staram się nie zapominać o aktywnym spędzaniu czasu. Hongkong znam już na tyle dobrze, że standardowe atrakcje turystyczne nie do końca mnie przyciągają. Na szczęście to miasto ma taką dynamikę, że niekiedy to co wydawałoby się najbardziej oklepaną turystyczną pułapką można podejść od innej strony.…

Czytaj więcej

YumCha 飲茶 – poranna tradycja picia herbaty i hongkońskie przekąski

Moja przyjaciółka MyMy przekonywała mnie, że na blogu musi być więcej postów o jedzeniu  i chyba miała rację, biorąc pod uwagę, że jedzenie tutaj naprawdę warte jest opisania, nie tylko na jakimś tam blogu, ale wręcz w rozprawach doktorskich czy traktatach filozoficznych. Hongkong słynie z wyśmienitej kuchni, niebotycznej ilości restauracji i stołówek, jedzenia…

Czytaj więcej

Chungking Mansions – transnarodowe getto

Dziś czas na post o moim zdaniem jednym z najciekawszych oraz najbardziej charyzmatycznych miejsc w Hongkongu. Muszę przyznać, że sama nie wiem czy kocham to miejsce czy nienawidzę. Za każdym razem gdy się tam wybieram, przeważnie w takim celu by wymienić walutę, zastanawiam się dlaczego to miejsce jest tak niesamowicie fascynujące, a zarazem przerażające i napawające optymizmem oraz przygnębiające.…

Czytaj więcej